Uwaga! Ta drukarka strzela!

Spokojnie, nie musisz uciekać, gdzie pieprz rośnie. „Facade Printer”, co prawda wystrzeliwuje pociski z prędkością 200 km/h, ale są to kuliste naboje stosowane do gry w paintball. Wielkoformatowe wydruki, które rozbryzgane kule tworzą na ścianach budowli, są naprawdę wystrzałowe.

 

 

Słońce świeci, ptaszki ćwierkają, matury napisane, a więc czas na relaks! Obiekty do gry w paintball przeżywają w okresie wiosenno-letnim prawdziwe oblężenie. Miłośników rywalizacji, polegającej na wyeliminowaniu przeciwnika poprzez trafienie go kulką z farbą, ciągle przybywa. Członkowie zespołu DrTusza też lubią sobie od czasu do czasu pobiegać z markerem. 😉

Znaleźli się jednak pewni śmiałkowie, którzy postanowili wykorzystać paintaballową amunicję do własnych celów. Okrągłe kulki zawierają farbę. Dlaczego zatem nie wykorzystać jej jako tuszu? Każdy, kto chociaż raz brał udział w bitwie z użyciem markerów miotających pociskami z farbą, zdaje sobie sprawę z tego, jakie mozaiki zostawia taka amunicja na twardych powierzchniach.

Martin Fussenegger, Michael Haas oraz inżynier Julian Adenauer postanowili zrobić pożytek z nierozbitych kulek. Współpraca tego trio zaowocowała powstaniem urządzenia, które drukuje strzelając seriami kolorowych naboi – dosłownie! Na taki pomysł nie wpadłby nawet Rudy! 😉

Facade Printer” składa się z trzech elementów: stołu obracanego z dwulufowym działkiem (jak to brzmi!), butli ze sprężonym powietrzem oraz pojemnika na kulki z farbą.

Stół zintegrowano ze sterownikiem – komputerem przemysłowy ze specjalnym oprogramowaniem drukującym. Drukarka jest obsługiwana poprzez panel dotykowy. Oczywiście projekty do druku (a właściwie wystrzelania) można również wgrać przez USB. Wystarczy, że plik będzie w formacie SVG (uniwersalny format dwuwymiarowej grafiki wektorowej).

Aby poprawnie trafić z konturami projektu, konieczne jest zmierzenie odległości pomiędzy drukarką a ścianą. Na szczęście nie trzeba tego robić tradycyjną metrówką, bo konstruktorzy pomyśleli o zastosowaniu modułu emitującego wiązkę podczerwieni. Po wprowadzeniu współrzędnych systemu, oprogramowanie samodzielnie oblicza niezbędne parametry.

Gdy już zbierzemy zapas paintabllowego tuszu, znajdziemy nośnik w postaci ściany i czystą linię strzału, możemy zaczynać. 😀

Grafika powstaje poprzez naniesienie na fasadę budynku setek małych kropek. Jedna rozbita na elewacji kulka przypomina zwykły kleks. Kilkaset takich chaotycznych plam, ulokowanych blisko siebie, może tworzyć niezwykły szkic. Jak wygląda takie wielkoformatowe drukowanie w praktyce? Poniższy film jest najlepszą odpowiedzią.

Głowica z dwulufowym działkiem obraca się wg konturów naniesionych na projekcie. Wiązka zintegrowanego lasera dokładnie pokazuje, gdzie wyląduje nabój z farbą. Kule są wystrzeliwane z prędkością 200 km/h! Zasięg drukarki waha się od 5 do 6 metrów. Oczywiście wykonywanie pracy można w każdej chwili przerwać, jeśli dojdzie do sytuacji zagrożenia czyjegoś zdrowia lub życia.

Projekt niemieckiego zespołu nie jest jednak pozbawiony wad. Kulki do paintballa mają ograniczoną paletę kolorów. Trwałość wielkoformatowych nadruków również pozostawia wiele do życzenia. Niemniej jednak trzeba przyznać, że sam pomysł drukowania na budynkach przy wykorzystaniu „Facade Printer” to pomysł niezwykle oryginalny. Niestety, dotychczas powstał tylko jeden egzemplarz strzelającej drukarki. Nie pozostaje zatem nam nic innego, niż spróbować malowania markerem samodzielnie, na jednym z wielu czynnych w sezonie obiektów. 😉