Wieczne zbiorniki i wieczne chipy. Co to jest?

Wieczne zbiorniki i wieczne chipy. Co to jest?

wieczne zbiorniki

Często pytacie mnie o wieczne zbiorniki i wieczne chipy. Nie dziwi mnie to. Kiedyś zewnętrzne systemy stałego zasilania tuszem i wkłady do drukarek z wiecznymi chipami były jak myszki kulkowe w czasach Windowsa 98. Czasy się zmieniły. Technologia poszła do przodu, ale wspomnienia zostały. Dziś trochę o nich.

Zacznę nietypowo.
Nie oferuję wiecznych zbiorników oraz chipów.

Mój wpis ma charakter informacyjny. Taka skondensowana dawka drukarkowej wiedzy w pigułce.

Wieczne zbiorniki. Co to jest?

W 2010 w Dubaju do użytku został oddany Burdż Chalifa, Avatar został najbardziej dochodowym filmem w historii kina, a w San Francisco światło dzienne ujrzał pierwszy iPad. W tym samym roku Epson wypuścił na rynek pionierskie drukarki z CISS.

Nowe szlaki drukarkowych standardów przecierały modele Epson L100 oraz Epson L200. Z czasem tę samą ścieżkę wybrał Brother, Canon i HP.

System stałego zasilania atramentem istniał jednak wcześniej. Przed 2010 rokiem można było bez problemu zamówić CISS na Allegro i podłączyć go do swojej drukarki. Zasada działania „rozwiązania dla oszczędnych” była nieco inna.

Tusz przemieszczał się silikonowymi wężykami z niezintegrowanego, zewnętrznego zbiornika do kartridżów zamontowywanych w miejscu tradycyjnych pojemników z tuszem.

wieczne chipy

Samodzielna instalacja CISS, wyprodukowanego przez „nieautoryzowane” przez producentów drukarek firmy z Azji, wymaga instrukcji i czasu.

Niefabryczny system zasilania tuszem dodatkowo szpeci drukarkę. Goście i znajomi widząc Twoją drukarkę z przyłączonym CISS-em z mogą się nieco zdziwić. Przestawienie sprzętu w inne miejsce też stwarza problemu.

wieczne czipy

Nie polecam rozwiązań, za które nie mogę ręczyć, dlatego nigdy nie oferowałem zewnętrznych systemów CISS. Mam za to w ofercie drukarki z fabrycznym systemem stałego zasilania atramentem. Jedną z nich jest wielofunkcyjny Brother DCP-T310.

wieczne kartridże

Pamiętajcie, że drukarka CISS to rozwiązanie dla tych, którzy drukują często i dużo. Głowice atramentowe nie lubią przestojów, a ich naprawy są bardzo kosztowne. Niekiedy nawet nieopłacalne.

Wieczne chipy. Coś dla majsterkowiczów

Nie od dziś wiadomo, że producenci drukarek zarabiają najwięcej na materiałach eksploatacyjnych. Popularną praktyką wielu z nich jest montowanie w tonerach i kartridżach atramentowych chipów, które zliczają ilość wydruków.

W efekcie wkład do drukarki może zawierać jeszcze proszek lub atrament, a mimo to nie będzie w stanie dalej drukować. Dzieje się tak, gdyż wspomniany chip zablokuje taką możliwość. Limit to limit. Nie ma dyskusji! Słupki w statystykach producentów muszą się zgadzać.

Rynek rządzi się swoimi prawami. Drukarkowi eksperci znaleźli sposób na zniesienie ograniczeń. Są nim właśnie wieczne chipy.

To jednak zabawa dla domorosłych majsterkowiczów, którzy potrafili usunąc oryginalny chip i zastępić go tym zmodyfikowanym. Po podmienieniu kości limit znikał.

Tym najbardziej przedsiębiorczym właścicielom laserówek „tuning” otwierał drogę do prostej regeneracji. Wystarczyło wypalić w zbiorniku lutownicą otwór i zasypać pustą komorę proszkiem. Tym sposobem żywotność wkładu laserowego wzrastała kilkukrotnie.

Osobiście nie polecam takich praktyk, gdyż regeneracja tonera to nie tylko dosypywanie proszku. Wymiany wymagają jeszcze inne elementy. Poprzestanie na „dosypce” na dłuższą metę może uszkodzić drukarkę. Na szczęście nie wszyscy stosują taką politykę skracania „cyklu życia” tonera.

Wciąż w sprzedaży dostępne są drukarki laserowe i urządzenia wielofunkcyjne laserowe, które umożliwiają pełne opróżnienie tonera.

Pamietaj, że jeśli szukasz wygodnej i taniej w eksploatacji drukarki zawsze służę pomocą! Możesz wysłać zapytanie na Messengerze, Instagamie lub na maila: blog@drtusz.pl.

To może ci się spodobać