Drukarki HP Smart Tank – tankuj z dolewką

drukarka-hp

Jaka firmy przychodzą Ci na myśl, kiedy myślisz o drukarce? Zapewne Brother, Samsung, Canon lub… Hewlett-Packard. To prawdopodobnie HP będzie najczęstszym skojarzeniem. Trudno się temu dziwić. Gigant z Kalifornii, jeśli aktualnie nie kreuje nowych trendów, to goni konkurencję. Zobaczcie urządzenia z linii HP Smart Tank, które są fabrycznie wyposażone w system stałego zasilania atramentem – CISS.

Drukarki HP Smart Tank – lepiej być pierwszym niż lepszym

Nikt nie lubi oddawać pałeczki lidera. Trzeba jednak przyznać, że w kwestii drukarek z systemem stałego zasilania atramentem prym wiedzie Epson. Wchodząca w skład Seiko Group firma wprowadziła pierwsze modele z systemem CISS już w 2010 roku. Drukarki Epson L100 oraz Epson L200 dobrze się przyjęły – a co za tym idzie – Japończycy poszli za ciosem. Inni, w tym wspomniany Hewlett-Packard, musieli sprostać narzuconym trendom.

HP Smart Tank 515

Zwrócenie uwagi klientów, kiedy się jest drugiem to trudne wyzwanie. Marketingowcy HP znaleźli na to sposób i do każdej, wielofunkcyjnej drukarki HP Smart Tank dorzucają zapas tuszów na… 3 lata!

Drukarki HP Smart Tank – czym jest system CISS

O co chodzi w tym całym systemie stałego zasalania atramentem? Już wyjaśniam. Jednorazowe pojemniki z tuszem zastępują buteleczki. Kiedy drukarka komunikuje, że kolorowe źródełko wyschło, uzupełniasz kolorowy płyn dolewając go z butelki, zakręcasz ją szczelnie i odstawiasz w bezpiecznie miejsce. I tak bez końca…

W internecie znajdziecie całą masę zewnętrznych producentów systemów CISS do drukarek atramentowych. Sam sceptycznie podchodzę do takich urządzeń, gdyż w rękach niedoświadczonego użytkownika mogą przynieść więcej strat niż oszczędności (z trwałym uszkodzeniem drukarki włącznie).

Tym, którzy drukują dużo, oczekują świetnej jakości, ale nie mogą sobie pozwolić na zakup dość kosztownej kolorowej drukarki laserowej, z reguły polecam urządzenia z zainstalowanym fabrycznie CISS-em. Jak mantrę powtarzam, że ten, kto wybiera drukarkę atramentową, musi się liczyć z koniecznością regularnego jej użytkowania. Zaschniecie tuszu w głowicy może wiązać się z nieopłacalną naprawą.

Wróćmy jednak do przewodniego tematu drukarek CISS. Skoro HP ma w swoim katalogu takie urządzenia, przyjrzymy się im bliżej.

Drukarki HP Smart Tank – co tam nowego

Seria HP Smart Tank obecnie składa się z 4 urządzeń wielofunkcyjnych:

HP Smart Tank 500 (model podstawowy)

HP Smart Tank 515 Wireless

HP Smart Tank 530 Wireless z automatycznym podajnikiem dokumentów

HP Smart Tank 615 Wirless z faksem

Dla każdego znajdzie się coś fajnego. Najprostsze, a jednocześnie najtańsze urządzenie HP Smart Tank 500 to połączenie skanera i drukarki. Każdy kolejny model to już bardziej zaawansowany sprzęt. Wszystkie modele od HP Smart Tank 515 w górę to już wielofunkcyjne drukarki WiFi.

Zacznijmy od tego, że już podstawowa „pięćsetka” to koszt ponad 800 zł. Decydując się na tego rodzaju sprzęt musimy liczyć się z wysokim kosztami zakupu, które zrekompensują niskie bardzo niskie koszty kolorowych wydruków. W dodatku zapas atramentu (niby na 3 lata) mamy dorzucony w zestawie. Tusz do HP Smart Tank znajdziesz też na DrTusz.pl.

Dużą zaletą serii drukarek HP Smart Tank jest dwuzakresowe Wi- Fi, które pozwala na szybsze przesyłanie danych na linii drukarka – komputer/smartfon. Ci, którzy użytkowali jednozakresowe routery w mocno zatłoczonych miejscach wiedza najlepiej, że drugie pasmo zawsze może się przydać.

HP Smart Tank 515

Prędkość druku wynosi 11 str./min w czerni i 5 str./min w kolorze. Pod kątem osiągów nie jest zatem rewolucyjna. Na plus należy zaliczyć to, że w przeciwieństwie do laserówek nie potrzebuje czasu na rozgrzanie przed drukowanie. Czy seria Smart Tank okaże się hitem? Tego dowiemy się zapewne za jakiś czas, a odpowiedzią będą zachowania klientów.

Na razie drukarkowy świat wciąż z zaciekawieniem patrzy na drukarki laserowe z linii HP Neverstop (więcej przeczytasz o nich >TUTAJ<).

W końcu gigant założony niegdyś przez Williama Hewletta i Dave’a Packarda niejednokrotnie wskazywał kierunki rozwoju technologii. Czy i tym razem się mu uda?

Odpowiedź przyniesie czas.