Drukarka za 99 zł? Najlepszy chwyt marketingowy

Każdy z nas od czasu do czasu robi zakupy w dyskontach i supermarketach. Podczas mojej ostatniej wizyty w jednej ze znanych sieciówek zabłądziłem i trafiłem na dział RTV/AGD. Przeraziłem się widząc rodzinę wrzucającą do koszyka drukarkę za 99 zł. Tania drukarka jest tania tylko w momencie zakupu. Potem przestaje być tak kolorowo…

Drukarka za 99 zł – tania pułapka

Działałem w drukarkowej branży, kiedy jeszcze Internet był na impulsy – a co za tym idzie – widziałem wiele drukarkowych przypadłości. Od zamierzchłych czasów obserwuję ten sam trick producentów. Zmieniają się tylko modele tanich drukarek. Cała reszta pozostaje niezmiennym elementem strategii starej niczym pierwsze komputery Apple.

Gdzieś w galerii handlowej lub dyskoncie ląduje stos tanich drukarek wielofunkcyjnych. Markowe, ładne, małe i dobrze wyposażone. Skaner jest, tusze w komplecie są. Czego chcieć więcej? Cena na poziomie przysłowiowej „stówki” prezentuje się lepiej niż atrakcyjnie.

Drukarka za 100 zł

Pierwsze, drugie i trzecie drukowanie przebiega bez problemów. Potem kartridż zasycha lub się kończy i… użytkownik odwiedza mój sklep. Potem następuje szok. Co go wywołuje? Ceny wkładów atramentowych do tanich drukarek. Zazwyczaj technologia ich produkcji uniemożliwia stosowanie zamienników. Oryginalne tusze i tonery bywają za to bardzo kosztowne.

Z sytuacji są dwa wyjścia. Pierwsze to druk w oparciu o oryginalne kartridże, których komplet kosztuje niekiedy więcej niż drukarka.

Drugie rozwiązanie to przebranżowienie domowej drukarki na element wystroju pokoju. Jeśli zastanawiasz się, jak rosną góry elektrośmieci, to wiedz, że tanie drukarki, których nikt nie chciał, aktywnie do wzrostu tych gór się przyczyniają.

Drukarka za 99 zł – laserowe tricki

Nie tylko tanie drukarki atramentowe mogą drenować Twoją kieszeń. Podobnie bywa z tanimi laserówkami. Pamiętam bardzo tanie kolorowe drukarki laserowe, do których komplet tonerów kosztował czterokrotnie więcej niż nowe urządzenie z wkładami startowymi. Niestety, wielu nieszczęśników dało się skusić niskiej cenie.

Drukarka za 99 zł. Dlaczego nam to robią?

Polityka sprzedaży (nie)tanich drukarek jest przemyślaną akcją. Stosują ją właściwie wszystkie koncerny. W sprzedaży budżetowych drukarek, których koszty eksploatacji przyprawią Cię o zawrót głowy, przoduje Hewlett-Packard i Canon. Oczywiście w katalogu tych producentów znajduje się wiele dobrych urządzeń, ale nie są to te najtańsze drukarki.

Zakup taniej drukarki zmusza użytkownika do stosowania drogich materiałów eksploatacyjnych. Zamienniki nie występują, więc chcąc wykorzystywać swój sprzęt, nie masz wyjścia – musisz ponosić koszty. Co prawda niektóre tusze da się regenerować, ale nigdy nie wiadomo, ile regeneracji wytrzyma taki kartridż.

Przy współczesnej technologii tanie drukarki drukują ładne materiały. To w sumie ich jedyna zaleta. Niestety, cena za pojedynczy wydruk nie prezentuje się już tak kolorowo.

Najtańsze model drukarek nie posiadają żadnego wyposażenia ponad zintegrowany skaner. O łączności przez Wi-Fi czy druku dwustronnym można jedynie pomarzyć. Czujność kupujących mami jednak pozorna taniość.

Tym prostym sposobem producenci pomnażają zyski ze sprzedaży oryginalnych kartridż, wkładów laserowych czy bębnów.

Drukarka za 99 zł. Jak uniknąć pułapki

Jeśli kiedykolwiek wpadniesz na pomysł zakupu drukarki, koniecznie wejdź na DrTusz.pl i sprawdź dostępność zamienników. Wystarczy, że w wyszukiwarce na stronie głównej wpiszesz model urządzenia. Dowiesz się wówczas, czy do interesującego Cię sprzętu w ogóle występują alternatywne wkłady do drukarek.

tusze i tonery

Nieważne czy szukasz drukarki do domu, akademika, czy do biura. Kupuj z głową. Możesz też zwrócić się do mnie w mediach społecznościowych. Znajdziesz mnie na Facebooku, Instagramie i Twitterze. Zawsze służę radą.