Kieszonkowa drukarka – Mobile Print Cube

Kieszonkowa drukarka

Kieszonkowa drukarka. Nieprawdaż, że brzmi interesująco? Dotychczas widziałem sporo projektów drukarek mieszczących się w kieszeni. Co jakiś czas na portalach crowdfundingowych pojawiają się kolejne zbiórki na kieszonkowe urządzenia do drukowania. Ubiegłoroczny Mobile Print Cube to kolejne z nich. Czy odniesie sukces?

Kieszonkowa drukarka – kto był pierwszy?

Pierwsze wzmianki o stworzeniu najmniejszej drukarki na świecie pojawiły się już w 2003 roku. O PrintBrush było wówczas głośno. Potem słuch o pionierskim gadżecie zaginął. Finalnie powrócił na usta wszystkich w 2019 roku.

Kampania na Kickstarterze zakończyła się sukcesem. Niestety poza stroną start-up’u Print Dreams raczej nie znalazłem zbyt wielu dystrybutorów tego produktu.

Cena na poziomie 299$ raczej nie zachęca i sprawa, że na taki „bajer” zdecydują się raczej nieliczni.

W międzyczasie (a dokładnie w 2015 roku) izraelski start-up ZUtA Labs próbował wprowadzić na rynek swoją kieszonkową drukarkę.

Mimo uzyskanego w 2015 roku tytułu „Best of Innovation” podczas „Consumer Electronics Show” w Las Vegas firmie nie udało się zagościć na dłużej w świadomości klientów.

Na oficjalnej stronie widnieje komunikat, że drukarka nie jest obecnie dostępna, a oferty z innych miejsc sieci są nieautentyczne. No cóż. Tak już bywa. Pytanie, czy Mobile Print Cube czeka taki sam los?

Kieszonkowa drukarka – Mobile Print Cube

Start-up TheGodThings zaczął promować swój produkt już w 2019 roku, kiedy to na portalu Indiegogo.com ruszyła zbiórka na sfinalizowanie produkcji Mobile Print Cube.

Ten gadżet był promowany jako najmniejsza drukarka na świecie. Pomysł chwycił, gdyż darczyńcy przekazali na realizację kilka milionów dolarów.

W 2020 firma wprowadziła swój produkt do sprzedaży i zaczęła pierwsze działania marketingowe.

Samo urządzenie, chociaż może się wydawać rewolucyjne, nie wnosiło zbyt wiele w kwestii innowacji. Z podobnych patentów korzystały już wymienione wcześniej konstrukcje.

Mobile Print Cube można sterować z poziomu smartfona wyposażonego w odpowiednią aplikację. Następnie z poziomu telefonu plik jest przesyłany do kieszonkowej drukarki.

Chwycić „drukująca kostkę” i przeciągnąć ją po gładkiej powierzchni. Materiały reklamowe sugerują, że ten niepozorny gadżet poradzi sobie nawet z materiałem czy obudową laptopa.

Za naniesienie wydruku odpowiada tusz HP 62XL. To dobrze mi znany pojemnik ze zintegrowaną głowicą drukującą. Na DrTusz.pl posiadam nawet zamiennik tuszu 62XL do drukarek Hewlett-Packard.

Klip reklamowy przedstawia Mobile Print Cube w całkiem interesujący sposób.

Sztuka dla sztuki?

Niestety, wszystko wskazuje na to, że „pionierski” gadżet TheGodThings nadal pozostanie tylko gadżetem dla geeków. Od końca 2020 roku media społecznościowe firmy milczą.

Jedynym miejscem zakupu sprzętu jest strona start-up’u. Przecenienie kieszonkowej drukarki z 199 dolarów na 99 dolarów również budzi podejrzenia.

Czy „drukująca kostka” podzieli los ZUtA Labs? Nie lubię pisać czarnych scenariuszy, ale wiele na to wskazuje…

Przeczytaj również „Drukarki, o których słuch zaginął”.

0 0 Zagłosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze