Powrót do drukarkowej przeszłości

Technologia ułatwia życie. Drukarki są tego najlepszym przykładem. Trudno się bez nich obyć wykonując codzienne obowiązki. Wszystko ma jednak swój początek. Historia popularyzacji drukarek również. DrTusz postanowił ją zbadać. Sprawdźcie, co odkrył.

 

Drukowanie, kopiowanie, skanowanie, wysyłanie e-maili. Współczesne drukarki, powszechnie używane w domach i biurach, potrafią o wiele więcej, niż tylko zapełniać kartki czarno-białą treścią. #Rudy lubi sobie czasem powspominać, jak to było przed laty, kiedy to „Hapek” w domu był swego rodzaju rarytasem. Nawet nasz Doktorek nie pamięta jednak czasów kopiarki Xerox 914. Jej stworzenie zapoczątkowało nową erę w świecie druku. Wybierzmy się zatem w podróż do przeszłości.

 

Love me Xerox, I love U

Lata pięćdziesiąte były piękne. Filmy z Jamesem Deanem czy Marlin Monroe, przeboje Króla Rock and Rola i wszechobecne pin-up girls. Rok 1959 przyniósł przełom. Właśnie wtedy na rynek trafiła pierwsza automatyczna kopiarka dokumentów firmy Haloid Xerox (obecnie Xerox). Model ten nosił nazwę 914, gdyż powielał materiały o wymiarach 9 na 14 cali (229 mm × 356 mm).
Technologiczną nowinkę zaprezentowano 16 września. Pracownicy biurowi powinni zapamiętać tę datę, gdyż dzieło inżynierów z Norwalk w stanie Connecticut zrewolucjonizowało ich pracę. „Dziewięćset czternastka” była kamieniem milowym na drodze popularyzacji drukarek.

 

Efekty rewolucji

Ostatnio opisywaliśmy na naszym blogu historię bicia Rekordu Guinnessa przez drukarkę HP Officejet Pro X551dw. Dzieło giganta z Doliny Krzemowej drukuje z prędkością 70 stron na minutę. W przypadku kopiarki Xerox 914 wynik ten wynosił… 7 stron na minutę. Maszyna potrafiła wykonać 100 000 kopii miesięcznie. Jej słabą stroną były dość spore wymiary i waga. Cena zakupu również przyprawiała o zawrót głowy. Przedsiębiorstwa potrzebowały jednak tego rodzaju sprzętu.
Rewolucyjny wynalazek wymagał zatem wprowadzenia rewolucyjnego modelu sprzedaży. Xerox znalazł na to receptę – zamiast sprzedawać gotowe produkty zaczął je wynajmować. Ryzykowne posunięcie okazało się biznesowym strzałem w dziesiątkę.

 

Problemy wieku niemowlęcego

Nic nie jest doskonałe – zwłaszcza na początku. Podobnie było w przypadku kopiarki Xerox.
Proces powielania materiałów odbywał się w oparciu o rozwiązania, które znajdziemy we współczesnych drukarkach. Chociaż ludzkość panuje dziś nad technologią kserografii, w zamierzchłych latach 50-tych XX wieku było to dość trudne. Urządzenie miało tendencję do przegrzewania się, co rodziło pewne zagrożenia. Ralph Nader, amerykański polityk i aktywista społeczny twierdzi, że używana przez niego kopiarka zapaliła się trzy razy w ciągu czterech miesięcy! Xerox rozwiązał ten problem dorzucając do swego produktu – uwaga – gaśnicę. Mimo pewnych wad, pracownicy biurowi pokochali „dziewięćset czternastkę”.

Na szczęście przez ostatnie pół wieku technologia poszła do przodu. Współczesne drukarki i urządzenia wielofunkcyjne są w pełni bezpieczne. #Rudy potwierdza. Gdy więc kolejnym razem poczujesz irytację z powodu niskiego stanu tuszu lub tonera, przypomnij sobie lata 50. Pomyśl o kopiarce Xerox 914, jej rozmiarach, parametrach technicznych czy dostępności. Później przypomnij sobie reklamę z 1959 roku, którą możesz obejrzeć poniżej. Złość na Twoją drukarkę schowaną gdzieś w zakamarku pomieszczenia szybko minie.