Drukarka na plażę

Sezon urlopowy wchodzi w swoją szczytową fazę. Druga połowa sierpnia to ostatni moment, aby podelektować się błogim lenistwem i dopieścić letnią opaleniznę. Jeśli znudziły Ci się tradycyjne atrakcje w nadmorskich kurortach, zobacz na jaki pomysł wpadł pewien hiszpański designer. Jego drukarka na plażę edukuje, bawi i zachęca do aktywności fizycznej! Takiej drukarki #Rudy jeszcze nie widział.

 

Kadyks leży na półwyspie oddzielającym odnogę Zatoki Kadyksu od Oceanu Atlantyckiego, i jest jednym z najstarszych miast Hiszpanii. Może też pochwalić się pięknymi plażami, które każdego roku są oblegane przez tłumy turystów.

Tomás Silva Alonso z agencji Zanadesign postanowił nieco uatrakcyjnić wypoczynek, szczególnie najmłodszych i najbardziej niesfornych turystów.

W tym celu zaprojektował, a następnie zbudował drukarkę na plażę. Urządzenie przypomina ogromny kołowrotek dla chomika. W pewnym sensie tak też działa. 🙂 Młody operator napędza ją siłą własnych mięśni.

Drukarka tocząc się pozostawia na mokrym piasku tekst, odciśnięty przez zamontowane na zewnętrznej stronie okręgu szablony liter.

Konstrukcja jest lekka, dzięki czemu najmłodsi bezproblemowo radzą sobie z jej obsługą. Niska masa nie wpływa jednak na stabilność, która jest niezwykle istotna w przypadku obsługi przez dzieci.

Niby prosta rzecz, a dostarcza rozrywki najmłodszym na wiele godzin! Chociaż piaskowe wydruki mają krótką trwałość (w odróżnieniu do tych, które uwieczniamy za pomocą tonera lub tuszu), to i tak mają w sobie pewną magię.

Pomysł został doceniony przez władze Kadyks, które wykorzystały piaskową drukarkę do uczczenia rocznicy uchwalenia hiszpańskiej konstytucji.

Wynalazek hiszpańskiego designera jest dowodem na to, że dobra akcja edukacyjno-marketingowa wcale nie wymaga kolosalnych nakładów finansowych. Może dostarczać przy tym mnóstwo zabawy najmłodszym. 🙂