Pourlopowe żarty DrTusza

Długie urlopy mają jedną wadę – kiedyś się kończą. Gdy tylko nadarzają się ku temu okazje i możliwości, staramy się, aby członkowie naszego zespołu mieli kolorowe powroty do pracy. Pourlopowe żarty DrTusza to już pewna tradycja, która dostarcza wszystkim mnóstwo frajdy.

Słoneczne plaże, mazurskie jeziora i szczyty górskie. Możliwości na spędzenie wolnego czasu jest wiele. Załoga DrTusza też lubi sobie poleżeć pod palmą (ewentualnie tradycyjną lipą) i podelektować się wolną chwilą. Wszystko co dobre, kiedyś się jednak kończy. Urlop też.

Powrót do pracy po kilkunastodniowej przerwie wcale nie musi być szary jak monochromatyczne paragony. Wręcz przeciwnie! Może być kolorowy niczym zdjęcia z drukarki fotograficznej! Wystarczy trochę wysiłku i pomysłowości.

W tym sezonie jako pierwsza na urlop wyjechała Kamila. Kiersznowskiej poczucia humoru odmówić nie można. To specjalistka od wycinania numerów Rudemu. Jak Kamila Rudemu, tak Rudy Kamili. Rolka folii i trochę taśmy załatwiło sprawę. Mina Kamili po powrocie do pracy była bezcenna! 😀

Później przyszła kolej na Ewelinę. Jej stanowisko pracy zostało w pewnym sensie zamurowane. W tym przypadku niezbędne okazały się umiejętności budowlano – remontowe. Trochę płyty wiórowej i plik kartek z grafiką imitującą ceglany mur okazały się strzałem w dziesiątkę. Część „muru” tak spodobała się Ewelinie, że stoi na swoim miejscu po dziś dzień.

Marcin też się nie uchował przed specyficznym poczuciem Rudego. Doktorek kilka razy pojawiał się w różnych filmach (sprawdźcie nasz kanał na YouTube). Tym razem postanowił pobawić się w scenografa. Częste oglądanie filmów kryminalnych w sumie wyszło mu na dobre. Na widok tak oznakowanych drzwi chyba każdy szef zastanowiłby się, co jego pracownicy wyprawiali, kiedy on wypoczywał gdzieś daleko…

Na koniec została nam Ania. Tutaj #Rudy połączył dwie pasje naszej koleżanki. Czyżewska lubi dobrze i zdrowo zjeść. Lubi też Harrego Pottera. Jej stanowisko pracy zniknęło zatem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. 😀 Ania nie musiała go szukać zbyt daleko. Odnalazła je w naszej firmowej jadalni, zaraz przy lodówce. Jej mina była bezcenna!

Jak pokazuje przykład DrTusza, powroty z urlopu da się w prosty sposób umilić. Wystarczy troch wyobraźni i sprawna drukarka!

Imitację muru w studio Eweliny wydrukowaliśmy drukarką HP Color LaserJet CP3525n przy użyciu tonerów zamienników HP 504A i HP 504X. Naklejki na drzwi gabinetu Marcina wydrukowała laserówka Canon I-SENSYS LBP7100 CN. Oczywiście również przy użyciu tonerów zamienników Canon CRG-731H oraz tonerów CRG-731 CMYK.

Tak niewiele potrzeba, aby wywołać uśmiech na twarzy kolegi lub koleżanki z pracy. 😉