Uważaj na aktualizacje oprogramowania drukarek HP

aktualizacje oprogramowania drukarek hpProducenci elektroniki nie lubią zamienników tuszów i tonerów. Hewlett-Packard – zaliczany do jednego z liderów w segmencie akcesoriów biurowych – ponownie zaskoczył swoich klientów. Najnowsze aktualizacje oprogramowania drukarek HP sprawiają, że niektóre z topowych modeli firmy nie chcą współpracować z zamiennikami. Wnikliwe oko Rudego przyjrzało się tej sprawie.

Aktualizacje oprogramowania drukarek HP – uważaj!

Na stronie każdego producenta drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych znajdziesz informacje mówiące, że tylko oryginalne materiały eksploatacyjne gwarantują najwyższą jakość i bezproblemową obsługę.

Nic w tym dziwnego. W końcu sprzedaż wkładów do drukarek stanowi lwią część dochodów koncernów informatycznych.

Niekiedy rynkowi giganci są skłoni wprowadzić na sklepowe półki bardzo tanie drukarki, aby zrekompensować sobie niską marżę drogimi tuszami lub tonerami.

We wrześniu 2016 roku Hewlett-Packard wypuścił aktualizację, która sprawiała, że drukarki HP z uaktualnioną wersją oprogramowania nie chciały współpracować z zamiennikami tuszów lub tonerów.

W ciągu kilku dni na problemy zaczęło uskarżać się szerokie grono klientów. Kalifornijski koncern twierdził, że owa aktualizacja ma służyć ochronie sprzętu klientów.

Żaden z klientów nie był jednak na tyle naiwny, aby uwierzyć w szczerość tych zapewnień. W ogniu krytyki HP w końcu przeprosiło swoich użytkowników i wycofało się z blokady.

Wszystko wyglądało pięknie jak dawniej. Przynajmniej do czasu.

Aktualizacje oprogramowania drukarek HP. Kłopotliwy firmware

W pierwszej połowie września 2017 roku Kalifornijczycy ponownie wypuścili na rynek aktualizacje oprogramowania drukarek HP.

Odświeżony firmware okazał się jednak zdecydowanie nieprzyjazny dla tych, którzy stosują zamienniki tonerów i tuszów.

Problem napotkali użytkownicy urządzeń atramentowych HP: HP OfficeJet 6800 Series, HP OfficeJet 6812, HP OfficeJet 6815, HP OfficeJet 6820, HP OfficeJet 6822, HP OfficeJet 6825, HP OfficeJet Pro 6200 Series, HP OfficeJet Pro 6230, HP OfficeJet Pro 6235, HP OfficeJet Pro 6239, HP OfficeJet Pro 6830, HP OfficeJet Pro 6835, HP OfficeJet Pro 251 dw, HP OfficeJet Pro 276 dw, HP OfficeJet Pro 8100 ePrinter, HP OfficeJet Pro 8600 e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8600 Plus e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8600 Premium e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8610 e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8615 e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8616 e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8620 e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8625 e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8630 e-All-in-One, HP OfficeJet Pro 8640 e-All-in-One, a także HP OfficeJet Pro 8660 e-All-in-One.

Utrudnienia mogą też występować w przypadku bardzo szybkich drukarek atramentowych HP: HP OfficeJet Pro X 450 Series, HP OfficeJet Pro X 451 dn, HP OfficeJet Pro X 451 dw, HP OfficeJet Pro X 470 Series, HP OfficeJet Pro X 476 dn, HP OfficeJet Pro X 476 dw, HP OfficeJet Pro X 551 dw oraz HP OfficeJet Pro X 576 dw.

Po aktualizacji użytkownikom owych urządzeń wyświetlił się komunikat o uszkodzonym wkładzie i prośba o wymienienie go na nowy. Oczywiście oryginalny.

W wielu przypadkach problem rozwiązywało zamontowanie chociażby jednego oryginalnego tonera lub tuszu.

Aktualizacje oprogramowania drukarek HP. Rozwiązanie problemu

Hewlett-Packard na szczęście nie próbuje swojej PR-owej taktyki z ubiegłego roku i nie upiera się, że robi to wszystko z troski o najwyższą jakość wydruków.

Na stronie HP już znalazł się uaktualniony firmware z wyłączoną weryfikacją zgodności tonera z funkcją Dynamic Security.

Jeśli po aktualizacji oprogramowania w swojej drukarce HP lub urządzeniu wielofunkcyjnym nie możesz korzystać z dedykowanych do HP tonerów zamienników, kliknij >TUTAJ<, a następnie pobierz i zainstaluj odpowiedni plik. To powinno rozwiązać problem.

Na ten moment wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zaistniała sytuacja to tylko wpadka HP i nie ma zasięgu globalnego.

Niemniej jednak po raz kolejny, jak na tacy możemy zobaczyć, że tusze zamienniki i tonery zamienniki to drzazga w oku dla informatycznych gigantów, którzy na eksploatacji swoich drukarek zarabiają o wiele więcej niż na ich sprzedaży.