Polaroid Lab SX-70 – drukuj zdjęcia ze smartfona

Polaroid Lab SX-70

Chyba każdy użytkownik smartfona ma ten sam problem – setki zdjęć, które wiszą gdzieś w chmurach lub zalegają w pamięci wewnętrznej. Rynek gadżetów mobilnych pełen jest kieszonkowych drukarek, które służą błyskawicznemu wywołaniu zdjęć. Polaroid zrobił jednak krok dalej i opracował Polaroid Lab SX-70. Zobaczcie, co kryje się pod tą nazwą.

Dla jednych wrzesień to koniec wakacji i czas powrotów do szkoły. Dla Apple to czas premier. Tradycji stało się zadość również w tym roku. Ten tekst jednak nie będzie jednak o premierach giganta z Cupertino, a o drukarkach. Nie, nie. Tim Cook nie zaprezentował podczas ostatniej konferencji innowacyjnej drukarki z logo nadgryzionego jabłuszka.

Na wzmożonym zainteresowaniu produktami Apple postanowił skorzystać Polaroid, który zapowiedział wypuszczenie na rynek urządzenia Polaroid Lab SX-70.

Polaroid Lab SX-70 – co to jest

Drukarka do zdjęć od Polaroida ma być kompatybilna jedynie z urządzeniami Apple. Przynajmniej na początku. Jej zadaniem będzie wywoływanie zapisanych w pamięci wewnętrznej zdjęć. Kilkukrotnie opisywałem podobne urządzenia, jednak ten model różni się od tych, które już znamy. O jednym z podobnych pomysłów przeczytasz >TUTAJ<.

Zazwyczaj fotografie były przesyłane do druku za pomocą NFC lub Wi-Fi. W przypadku Polaroid Lab SX-70 proces przebiega zupełnie inaczej.

Polaroid Lab SX-70 – jak to działa

Najpierw wyświetlasz zdjęcie na wyświetlaczu swojego iPhone’a. Następnie kładziesz je ekranem do dołu na podstawce zintegrowanej z drukarką i czekasz.

W podstawce znajduje się specjalna soczewka. To ona zarejestruje zdjęcie, aby wewnętrzne systemy Polaroida mogły je przenieść na specjalny papier.

Na końcu następuje wydruk. Urządzenie może też wydrukować wybraną klatkę z filmu. Możliwe jest również stworzenie kolażu z 9 wybranych fotografii.

Do obsługi Polaroida Lab SX-70 będzie wymagana aplikacja. Do jej zadań należy pomoc we właściwym ułożeniu telefonu oraz prosta edycja zdjęć. Wiecie; kolory, kontrast itd.

Polaroid Lab SX-70

Najnowsze dziecko Polaroida to drukarka termosublimacyjna. Oznacza to, że do drukowania zdjęć nie potrzebuje tuszu czy tonera. Niezbędny jest za to specjalny papier termosublimacyjny. Nośnik składa z trzech warstw kryształów. Każda warstwa odpowiada za jeden z trzech kolorów składowych – cyan, yellow, i magente.

Dolna warstwa arkusza stanowi bazę. Górną pokrywa natomiast przezroczysta powłoka ochronna.

Odbitka powstaje w momencie styku nośnika z głowicą. W atramentówkach do zadań głowicy należy nanoszenie tuszu na papier. W przypadku termosublimacji głowica nagrzewa powierzchnię arkusza, aby uzyskać odpowiednie odcienie każdego z kolorów.

Technologia termosublimacyjna jest powszechna. W większości supermarketów, galerii handlowych i drogerii znajdują się urządzenia do szybkiego wywoływania zdjęć bezpośrednio z kart SD czy pen drive’ów. Wszystkie drukują odbitki w oparciu o termosublimację.

Polaroid Lab SX-70 – fakty i mity

Dokładna data premiery innowacyjnego gadżetu nie jest jeszcze znana. Dostępne dane mówią, że jej cena będzie wynosiła ok. 100 dolarów. Za równowartość tej kwoty można zakupić całkiem niezłe wielofunkcyjne urządzenie atramentowe dobrego producenta, które drukuje, skanuje i kopiuje. W dodatku poza zdjęciami wydrukuje nam również pozostałe dokumenty.

Ponadto, koszty wywoływania odbitek poprzez Polaroid Lab SX-70 nie będą należały do najniższych z racji ceny specjalnego papieru. Wszystko wskazuje więc na to, że Polaroid Lab SX-70 to raczej ciekawostka, aniżeli rynkowa rewolucja. W dodatku ciekawostka skierowana do użytkowników smartfonów Apple.

Z końcowymi ocenami warto jednak poczekać do momentu wejścia na rynek. Kto wie? Może jednak Polaroid Lab SX-70 stanie się hitem i na tegoroczne Boże narodzenie znajdzie się pod niejedną choinką 😉