ATARI – konsole, komputery i drukarki

Atari drukarkiII połowa XX wieku to piękne czasy. Pierwsze automaty do gier, konsole i komputery zaczęły wówczas masowo trafiać pod strzechy przysłowiowych „Kowalskich”. Obok takich graczy jak IBM, Microsoft czy Apple swoje sukcesy na polu elektroniki użytkowej odnosił również inny start-up – ATARI. Jeszcze tej wiosny spadkobierca legendarnej marki planuje o sobie przypomnieć wypuszczeniem na rynek konsoli Ataribox. Przy okazji nadchodzącej premiery razem z Rudym przytaczamy historię firmy oraz popularnych niegdyś w Polsce drukarek ATARI.

Amerykański sen

Historia ATARI sięga lat 70. minionego wieku i jest niemniej intrygująca od dziejów takich gigantów jak Apple, Hewlett-Packard czy Microsoft. Dokładnie w 1972 roku Nolan Bushnell i Ted Dabney zebrali kapitał początkowy w kwocie 500 dolarów i założyli własną firmę. Mieli pomysł i wiele samozaparcia. Kluczem do ich sukcesu okazała się prostota. Bushnell już od jakiegoś czasu zamierzał wydać prostą grę, w którą zagrać mogliby praktycznie wszyscy bywalcy barów i knajp. Tak powstała gra Pong – elektroniczna wersja ping-ponga.

Gra pozwoliła młodej firmie dość szybko urosnąć w siłę, gdyż już w po roku Bushnell i Dabney mogli pochwalić się zarobkami przekraczającymi ponad 3 000 000 dolarów rocznie. W 1978 roku ATARI było warte 120 000 000 dolarów!

ATARI – konsole, komputery i drukarki

O dziwo rozwój ATARI i szalony wzrost nie wyszedł młodej firmie na dobre. Zmiany na rynku gier zmusiły zarząd do rozpoczęcia prac nad komputerami osobistymi. Paradoksalnie kilka lat wcześniej ATARI otrzymało propozycję współfinansowania prac nad komputerem do domowego użytku od duetu Jobs & Wozniak. Nolan Bushnell nie skorzystał z tej propozycji. W efekcie legendarny duet założył Apple Computer.

Finalnie pierwsze komputery domowego użytku, ATARI 400 i 800 trafiły na rynek w 1979 roku. Wówczas wydawało się, że nic nie jest w stanie zatrzymać rozpędzonego giganta. W 1980 roku ATARI zostało uznane za najszybciej rozwijającą się firmę w historii USA!

Potem nie było już tak wesoło. Krach na rynku gier komputerowych spowodował, że jeden z działów ATARI został przekształcony w oddzielną spółkę i odsprzedany. Jego nowym właścicielem został Jack Tramiel, związany wcześniej z Commodore.

Po zmianie za sterami ATARI wypuściło na rynek potężne (jak na tamte czasy) komputery 130ST oraz 520ST. To one były gwiazdami targów Consumer Electronics Show w 1985 roku. Poza nimi ATARI zaprezentowało również dwa inne modele – 65XE oraz 130XE.

Komputery z Pewexu

Chociaż podczas CES 1985 seria ST skupiała na sobie najwięcej uwagi, to ATARI 65XE i 130XE w niedalekiej przyszłości podbiły Europę. W II połowie lat 80. komputery ATARI 800XL, 65XE i 130XE były dostępne również u nas dzięki sieci sklepów Pewex. W 1987 roku do dystrybucji trafiły też modele ST.

O popularności ATARI w Polsce świadczą, chociażby wyniki sprzedaży. Mimo trudnych uwarunkowań rynkowych nad Wisłą sprzedało się 180 000 sztuk tych urządzeń. #Rudy ze wzruszeniem wspomina tamte czasy. Na samo słowo „ATARI” kręci mu się nostalgiczna łezka w oku. Ach te 8-bitowe maszyny…

ATARI 130 XE

W latach 80. komputery kupowało się w sieci sklepów Pewex.

Mocną stroną przedstawionych w 1985 roku w Las Vegas modeli był szeroki wybór urządzeń peryferyjnych, w tym drukarek. Lista drukarek ATARI prezentowała się następująco:

  • ATARI 1025 – drukarka mozaikowa;
  • ATARI 1029 – następca modelu 1025. Producent wyposażył ją w matrycę 5×7 punktów. Model ten potrafił drukować 80 lub 40 kolumn z prędkością 50 znaków na sekundę. 1209 współpracowała z papierem perforowanym lub papierem w arkuszach. Była to najpopularniejsza drukarka ATARI w Polsce.
  • ATARI 1027 – ta drukarka znakowa drukowała 12 znaków na cal (80 kolumn) z prędkością 20 znaków na sekundę.
  • ATARI 1020 – drukarka/ploter. Urządzenie pracowało zarówno w trybie tekstowym, jak i graficznym. Co istotne, potrafiło wykorzystać do druku 4 kolory.

Do komputerów ATARI dało się również podłączyć drukarki innych producentów.

Jak działały drukarki ATARI

Drukarki ATARI dzieliły się na znakowe i mozaikowe. Do drukarek znakowych zaliczał się model 1027. Drukarka znakowa jest wyposażona w głowicę zawierającą zestaw czcionek. Tego rodzaju rozwiązanie sprawia, że poza określoną grupą znaków urządzenia tego rodzaju nie są w stanie wydrukować żadnej grafiki. Z technicznego punktu widzenia drukarka znakowa jest mocno zmodernizowaną maszyną do pisania. Drukarka znakowa nie wykorzystuje w procesie druku tuszu ani tonera. Wymaga za to stosowania specjalnej taśmy.

Najpopularniejszym na polskim rynku urządzeniem peryferyjnym amerykańskiego producenta była drukarka mozaikowa ATARI 1029.

Drukarka mozaikowa jest wyposażona w głowicę drukującą złożoną z pewnej liczby igieł. ATARI 1029 posiadała ich jedynie 7, kiedy konkurencja oferowała modele z 9-igłowymi czy nawet 24-igłowymi głowicami. Każda z igieł może wydrukować punkt w ściśle określonym miejscu arkusza.

Poszczególne znaki są tworzone z pojedynczych punktów. Otrzymanie różnej grubości czcionek jest możliwe dzięki drukowaniu tych samych punktów w tym samym miejscu lub w niewielkiej odległości od siebie.

Szerokość pisma jest natomiast regulowana przez prędkość przesuwania się głowicy. Bezpośrednie sterowanie igłami głowicy umożliwia również wydrukowanie dowolnych wzorów i rysunków. Drukarka mozaikowa zamiast tuszu i tonera wykorzystuje taśmę barwiącą. Obecnie drukarki mozaikowe są wykorzystywane sporadycznie w niektórych gałęziach przemysłu.

drukarka atari

ATARI 1029 była najczęściej spotykanym w Polsce urządzeniem peryferyjnym amerykańskiego producenta.

ATARI 1029, w porównaniu do konkurencji, nie dawało zbyt wielkiego pola do popisu swoim użytkownikom. Z racji 7 igieł wydruki nie były zbyt czytelne. Lista dodatkowych możliwości również nie prezentowała się zbyt bogato. Były to: druk szeroki, podkreślanie, dwie wielkości odstępu między wierszami, druk znaków międzynarodowych oraz druk grafiki. W drukarce 1029 nie dało się definiować własnych znaków. Na szczęście część egzemplarzy sprzedawanych w Pewexie posiadała litery polskiego alfabetu.

ATARI – upadek

Przez długi czas ATARI uchodziło za prawdziwego potentata elektroniki użytkowej oraz konsol. Próby lawirowania pomiędzy tymi grupami nie wyszły niestety firmie na dobre. Rosnąca w siłę konkurencja ze strony Amigi oraz późniejsza popularyzacja komputerów zgodnych ze standardem PC doprowadziły do spadku znaczenia ATARI. Chociaż wypuszczona w 1993 roku konsola Jaguar, sprzedała się w ilości 250 000 egzemplarzy, nie odniosła długofalowego sukcesu.

Winna była zła polityka firmy. ATARI nie zadbało o wystarczającą ilość gier do swojej nowej zabawki. Pod względem technologiczny, urządzenie też pozostawiało sporo do życzenia. Finalnie konsola Jaguar przegrała walkę z PlayStation oraz Segą Saturn.

Koniec ATARI nadszedł wraz z rokiem 1996. Wówczas pozostałości majątku spółki zostały sprzedane firmie JTS Corporation. W 2003 roku prawa do nazwy wykupił francuski wydawca gier komputerowych – Inforgrames. Po nabyciu praw firma zmieniła nazwę na ATARI.

I’ll be back – ATARI wraca

W kwietniu do przedsprzedaży ma trafić Ataribox – konsola nawiązująca stylistyką do złotych czasów firmy. Urządzenie będzie dostępne pod nazwą Atari VCS (skrót od Video Computer System).

ataribox

Tak wyglądać ma nowa konsola Ataribox.

Chociaż przedpremierowe zdjęcia zapowiadają designerski majstersztyk, wszystko wykazuje na to, że VCS będzie raczej ciekawostką dla miłośników tzw. „old schoolu”. Czasy giganta dawno za nami. Nie pozostaje nam nic innego jak garść wspomnień i opowieści tych, którzy cieszyli się komputerami i drukarkami ATARI w okresie ich świetności.

0 0 Zagłosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze