DrTusz na tropie Ducha Świąt

Śnieg za oknem, miejskie lampki i choinka rozświetlające nasze białostockie ulice, szopka pod ratuszem, w galeriach tłumy, w radio Last Christmas, a w domach wielkie porządki.. Święta nadchodzą nieubłaganie, to widać, słychać i czuć. No właśnie – czy oby na pewno czuć?
Ostatnio zachodziłem w głowę, co zrobić, by przywrócić Ducha Świąt, bo chociaż w naszej kolorowej drużynie każdy bardzo dba o rodzinną atmosferę, to jakimś sposobem chciałem przekazać jej cząstkę naszym Klientom.

 

 

 

Kiedyś to było…

Myśląc o Bożym Narodzeniu wracam do wspomnień sprzed kilkunastu lat. Pamiętacie, jak wtedy wyglądały Święta? Trochę mniej komercyjnie – to pewne. Ale było też jakby bliżej, cieplej drugiego człowieka. Dzieciaki bawiły się prawdziwymi zabawkami, które dostały od Mikołaja, a nie siedziały nosem w nowym telefonie czy tablecie. Rodziny odwiedzały się nawzajem, dzwoniły do siebie z życzeniami, a w „najgorszym” razie, gdy nie było jak się spotkać, wysyłały do siebie świąteczne kartki.

Przeżytek? Zbędna fatyga? W dobie komunikatorów internetowych może tak się wydawać. Ale czy to nie pocztówki właśnie były tym, co cieszyło oko zaraz przy pięknie ozdobionej choince i oszronionych oknach? Dla mnie to było coś magicznego, bo kiedy dostawałem pocztówki od swoich przyjaciół, wiedziałem, że włożyli dużo serca w ich przygotowanie. Skąd taki wniosek? Musieli wybrać tę najładniejszą, odręcznie wypisać przemyślane życzenia (nie było opcji ctrl + c , ctrl + v), zakleić kopertę i wreszcie pójść na pocztę, odstać swoje w kolejce po znaczek i wrzucić zaadresowaną pocztówkę do skrzynki. Oczywiście z odpowiednim wyprzedzeniem, aby kartka doszła na czas.

Podzieliłem się tymi nostalgicznymi przemyśleniami z moimi kolegami i koleżankami i wszyscy byliśmy zgodni co to tego, że właśnie pocztówki są czymś, co może przywołać Ducha Świąt. Zdecydowaliśmy się o tym przypomnieć naszym klientom i wysłać im specjalnie przygotowane karty świąteczne, gotowe do wysyłki. Ale po kolei.


Projekt

Gotowce ze sklepu? Projekty wektorowe z moją podobizną w roli głównej? To nie w moim stylu. Widujecie mnie bardzo często, poza tym słabo wpisuję się w świąteczny klimat jako motyw na pocztówce. Poza tym najpiękniejsze pocztówki to te malowane ręcznie. Tak, malowane. Od kiedy mam w drużynie naszą graficzkę, Kasię odkryłem w sobie artystycznego ducha. Podpatrzyłem, jak moja zdolna koleżanka pracuje nad tabletem graficznym i jak przelewa na kartkę swoje wizje przy użyciu farb i pędzla. Postanowiłem skorzystać z jej rad (okej, pomocy również) i stworzyłem kilka autorskich wzorów ręcznie malowanych kartek świątecznych.

Znaczki

Bardzo chcieliśmy, by i nasze znaczki były wyjątkowe. Tutaj z pomocą przyszła możliwość zamówienia spersonalizowanego neoznaczka. I chociaż nie wygląda jak ten tradycyjny, spełnia dokładnie tę samą funkcję i można go umieścić na kopercie bez obaw, czy nasza przesyłka dotrze do odbiorcy. Zamówiliśmy 600 znaczków, czyli tyle, ile przygotowaliśmy pocztówek. Znalazła się tam moja podobizna w świątecznej odsłonie, myślę, że wyszło całkiem sympatycznie.


List

Do każdej pocztówki dołączyliśmy też krótki list, w którym opisaliśmy naszą inicjatywę. Oto jego treść:

Prezenty, choinki, ozdoby, Mikołaje…
Zaraz, zaraz. A gdzie Duch Świąt?
Też czujesz, że ulatuje? Zmieńmy to!
Do przesyłki dołączam autorską pocztówkę. Sam malowałem projekt i naklejałem znaczki! Karta jest gotowa do wysyłki.
Wiesz już do kogo ją zaadresujesz?
Może stary Przyjaciel lub dobra ciocia czekają na Twoje życzenia?
Spraw komuś kolorową niespodziankę.
Wszystkiego kolorowego!
Rudy z DrTusz.pl


Też macie wrażenie, że odręcznie pisane listy mają w sobie jakąś magię? Nie mogło być inaczej i w przypadku tych od nas.

Wielkie pakowanie

Wycięcie i naklejenie znaczka na pocztówkę, włożenie pocztówki wraz z instrukcją do koperty, zaklejenie jej – niby drobiazg, ale przy 600 sztukach to nie lada wyzwanie. Ale od czego mam swoją kolorową rodzinę? Nie musiałem długo szukać ochotników – w kilka chwil cały dział marketingu zmobilizował się do pomocy i nasz pokój socjalny na kilkadziesiąt minut stał się wesołą taśmą produkcyjną.

Włączyliśmy świąteczną playlistę i dzieliliśmy się swoimi wspomnieniami. Trudno o lepszy klimat do takiej pracy.

Wysyłka

Żeby mieć pewność że nasza drobna niespodzianka trafi do klienta, pocztówki wysyłamy jako dodatek do losowych zamówień. O to już zadbali Łukasz, Ściecha i Norbi – nasi fachowcy od pakowania i wysyłania. Na wszelki wypadek, postaraliśmy się, by koperta zwracała na siebie uwagę i nie została nieopatrznie wyrzucona. Przeczytać można na niej taki tekst:
To nie jest faktura, ani kupon rabatowy. Otwieraj ostrożnie. W tej kopercie jest Duch Świąt.

tusze, tonery i drukarki

Niech się dzieje magia

Mam nadzieję, że nikt się nie zagapił. Mam też wielką nadzieję, że Duch Świąt zamknięty w tej kopercie poleciał do kogoś naprawdę wyjątkowego, kto może od dawna o nim zapomniał. Wierzę że ta mała iskierka rozpali ogień i listonosze będą mieli ręce pełne roboty. Dostaliście naszą pocztówkę od kogoś bliskiego? A może ją wysłaliście? Dajcie koniecznie znać!