Brother DCP-T436W – test i recenzja drukarki z elektromarketu

Podczas jednej z wizyt w dużym elektromarkecie zwróciła moją uwagę spora wyspa producenta Brother.
Na ekspozycji znajdowały się dwa modele drukarek, a jednym z nich był właśnie Brother DCP-T436W.
Skoro producent tak mocno promuje ten model w sprzedaży stacjonarnej, postanowiłem sprawdzić go dokładniej.
Wziąłem drukarkę na testy, sprawdziłem jakość druku, kopiowanie, skanowanie, zdjęcia, konfigurację oraz codzienną obsługę.
Pełny test nagrałem również w formie filmu, który znajdziesz w tym artykule.
A tutaj zbieram najważniejsze wnioski.
Brother DCP-T436W – co to za drukarka?
Brother DCP-T436W to kolorowe urządzenie wielofunkcyjne 3 w 1.
Pozwala:
- drukować,
- skanować,
- kopiować.
To model kierowany przede wszystkim do domu, ucznia, studenta, nauczyciela czy niewielkiego biura.
Zamiast klasycznych kartridży korzysta z systemu dolewanego atramentu, więc jego największą zaletą ma być tani druk i wysoka wydajność.
I pod względem samego drukowania wypada naprawdę dobrze.
Pierwsze wrażenie.
DCP-T436W jest dość kompaktowy i wizualnie prosty.
Nie mamy tutaj dużego ekranu, rozbudowanego menu ani panelu dotykowego.
Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak zaleta — mniej elementów, prostsza konstrukcja.
Po kilku dniach testów okazało się jednak, że właśnie brak wyświetlacza jest jednym z największych minusów tego modelu.
Ale do tego jeszcze wrócimy.
Jak drukuje Brother DCP-T436W?
Zacznijmy od najważniejszego.
Drukuje naprawdę nieźle.
Wydruki monochromatyczne są czytelne, ostre i dobrze nadają się do codziennych dokumentów, tekstów czy materiałów szkolnych.
Sama drukarka jest również dość szybka.
Nie ma tutaj poczucia długiego oczekiwania na każdą stronę, więc przy normalnym domowym użytkowaniu tempo pracy spokojnie wystarcza.
Jeszcze lepiej wygląda kolor.
Druk kolorowy – tutaj Brother wypada bardzo dobrze.
Kolor jest zdecydowanie jedną z mocniejszych stron DCP-T436W.
Wydruki są wyraźne, odpowiednio nasycone i dobrze prezentują się w materiałach edukacyjnych, wykresach, prezentacjach czy grafikach.
Jeżeli ktoś kupuje ten model właśnie po to, żeby drukować sporo w kolorze, to tutaj trudno mieć większe zastrzeżenia.
W naszych testach kolor wypadł naprawdę dobrze.
A co ze zdjęciami?
Brother DCP-T436W nie jest typową drukarką fotograficzną.
Mimo tego ze zdjęciami radzi sobie całkiem nieźle.
Przy odpowiednim papierze można uzyskać bardzo przyzwoity efekt, szczególnie jak na urządzenie, którego głównym zadaniem jest uniwersalne drukowanie dokumentów i materiałów kolorowych.
Nie oczekiwałbym jakości profesjonalnej drukarki fotograficznej, ale do domowych zdjęć, albumów czy projektów szkolnych efekt może pozytywnie zaskoczyć.
Kopiowanie monochromatyczne – tutaj pojawiło się zaskoczenie.
Podczas testów zauważyłem jedną rzecz, która zdecydowanie zwróciła moją uwagę.
Kopie monochromatyczne miały wyraźny, lekko niebieski odcień.
Momentami wyglądało to wręcz tak, jakby czarny wpadał w kolor atramentowy.
Nie jest to efekt, którego spodziewałbym się po kopii czarno-białego dokumentu.
Sam tekst pozostaje czytelny, ale jeżeli zależy nam na neutralnej, typowo czarnej kopii, różnica jest zauważalna.
Warto więc mieć to na uwadze, szczególnie jeśli urządzenie ma być często wykorzystywane właśnie jako kopiarka.
Skanowanie w kolorze.
Tutaj jest zdecydowanie lepiej.
Skany kolorowe wypadają dobrze.
Kolory są zachowane poprawnie, obraz jest czytelny i do codziennego skanowania dokumentów, materiałów szkolnych czy zdjęć urządzenie sprawdza się bez większych problemów.
Do zastosowań domowych jakość skanera jest w zupełności wystarczająca.
Największy minus – brak wyświetlacza.
I tutaj dochodzimy do rzeczy, która podczas testów przeszkadzała mi najbardziej.
Brother DCP-T436W nie ma wyświetlacza.
Na pierwszy rzut oka można pomyśleć: przecież mamy aplikację, więc wszystko ustawimy z telefonu.
Niestety nie do końca.
Problem pojawia się już podczas pierwszej konfiguracji.
Przykładowo napełnienie układu atramentem wymaga przytrzymania odpowiedniego przycisku na panelu przez określony czas.
Podobnie wygląda uruchomienie trybu parowania z Wi-Fi.
I tutaj bez instrukcji trudno zgadnąć, co dokładnie trzeba zrobić.
Bez instrukcji łatwo utknąć
Panel składa się z kilku przycisków i kontrolek.
Nie zobaczymy więc komunikatu:
„Przytrzymaj teraz ten przycisk przez kilka sekund”.
Nie pojawi się też menu, z którego wybierzemy konfigurację Wi-Fi.
Musimy wiedzieć, jaką kombinację zastosować.
I właśnie dlatego instrukcja jest przy tym modelu naprawdę potrzebna.
To trochę paradoksalne.
Drukarka wygląda na bardzo prostą, ale jej obsługa nie zawsze jest intuicyjna.
Jeśli znamy właściwą kombinację przycisków, wszystko działa.
Jeśli jej nie znamy, możemy przez kilka minut patrzeć na migającą kontrolkę i zastanawiać się, co właściwie chce nam powiedzieć.
Aplikacja nie rozwiązuje tego problemu
Naturalnym rozwiązaniem wydaje się aplikacja Brother.
I faktycznie pomaga ona skonfigurować urządzenie oraz przeprowadza użytkownika przez proces dodawania drukarki.
Ale nie zastępuje panelu sterowania.
Aplikacja nie wyjaśnia wszystkiego, co możemy zrobić za pomocą przycisków na samej drukarce.
Jeżeli trzeba uruchomić konkretny tryb poprzez przytrzymanie przycisku, nadal musimy wiedzieć, który przycisk nacisnąć i jak długo go trzymać.
Dlatego przy pierwszej konfiguracji zdecydowanie warto mieć instrukcję pod ręką.
Po ustawieniu urządzenia problem staje się mniejszy, bo większość codziennych operacji możemy wykonywać już z komputera lub telefonu.
Wi-Fi i drukowanie ze smartfona.
Po przejściu konfiguracji połączenie bezprzewodowe działa tak, jak powinno.
Drukarkę możemy obsługiwać zarówno z komputera, jak i telefonu.
To wygodne szczególnie wtedy, gdy dokument dostajemy mailem albo przez komunikator i chcemy wysłać go bezpośrednio do druku.
Samo rozwiązanie jest więc wygodne.
Największą przeszkodą jest po prostu etap pierwszej konfiguracji i brak czytelnych komunikatów na samym urządzeniu.
System dolewanego atramentu.
Jednym z największych atutów Brother DCP-T436W jest system stałego zasilania atramentem.
Nie wymieniamy tutaj małych kartridży.
Tusze dolewamy do zbiorników znajdujących się w urządzeniu.
Model wykorzystuje atramenty:
- Brother BT-D100BK – czarny,
- Brother BT-D100C – cyan,
- Brother BT-D100M – magenta,
- Brother BT-D100Y – yellow.
To rozwiązanie szczególnie korzystne dla osób, które drukują regularnie.
Koszt jednej strony jest znacznie niższy niż w wielu tanich drukarkach wykorzystujących niewielkie wkłady atramentowe.
Brak automatycznego duplexu.
Brother DCP-T436W nie ma automatycznego druku dwustronnego.
Jeżeli chcemy zadrukować obie strony kartki, papier trzeba przełożyć ręcznie.
Przy kilku stronach nie ma to większego znaczenia.
Przy większych dokumentach zaczyna być mniej wygodne.
Jeżeli więc często drukujesz dwustronnie, warto o tym pamiętać przed zakupem.
Brak ADF.
Na górze urządzenia znajduje się klasyczny skaner płaski.
Nie ma automatycznego podajnika dokumentów ADF.
Każdą kartkę trzeba skanować osobno.
Do domu jest to rozwiązanie wystarczające, ale przy częstym skanowaniu wielostronicowych dokumentów bardziej rozbudowany model będzie zdecydowanie wygodniejszy.
Brother DCP-T436W – plusy.
Po naszych testach do największych zalet zaliczyłbym:
- dobrą jakość druku,
- bardzo dobry druk w kolorze,
- całkiem niezły druk zdjęć,
- dobrą jakość skanów kolorowych,
- przyzwoitą szybkość,
- niski koszt eksploatacji,
- system dolewanego atramentu,
- drukowanie ze smartfona,
- kompaktową konstrukcję.
Brother DCP-T436W – minusy.
Najbardziej przeszkadzały mi:
- brak wyświetlacza,
- mało intuicyjna obsługa bez instrukcji,
- konfiguracja niektórych funkcji poprzez przytrzymywanie przycisków,
- aplikacja, która nie wyjaśnia wszystkich funkcji panelu,
- brak automatycznego duplexu,
- brak ADF,
- niebieskawy odcień monochromatycznych kopii.
Dla kogo Brother DCP-T436W?
To przede wszystkim drukarka dla osoby, która chce dużo i tanio drukować w domu.
Dobrze sprawdzi się dla:
- ucznia,
- studenta,
- nauczyciela,
- rodziny,
- osoby pracującej zdalnie,
- małego biura.
Szczególnie wtedy, gdy drukujemy sporo w kolorze.
Pod tym względem DCP-T436W wypada bardzo dobrze.
Brother DCP-T436W – czy warto?
Po testach mam do tego modelu dość konkretne podejście.
Pod względem jakości drukowania Brother DCP-T436W pozytywnie zaskakuje.
Jest dość szybki, bardzo dobrze radzi sobie z kolorem, nieźle drukuje zdjęcia i oferuje dobre skany kolorowe.
Do tego mamy system dolewanego atramentu, więc koszt eksploatacji pozostaje niski.
Największe zastrzeżenia mam nie do tego, jak drukuje, ale do tego, jak się go obsługuje.
Brak wyświetlacza sprawia, że część prostych czynności przestaje być oczywista.
Napełnienie układu, wejście w tryb konfiguracji Wi-Fi czy inne funkcje wymagające odpowiedniego przytrzymania przycisku zmuszają użytkownika do zaglądania do instrukcji.
A aplikacja nie rozwiązuje tego problemu w pełni.
Dlatego powiedziałbym tak:
jeśli zależy Ci przede wszystkim na dobrym, tanim druku i po pierwszej konfiguracji chcesz po prostu korzystać z urządzenia – DCP-T436W jest naprawdę sensownym wyborem.
Jeżeli natomiast oczekujesz urządzenia, które wszystko pokaże na ekranie i poprowadzi Cię krok po kroku bez zaglądania do instrukcji, ten model może być momentami frustrujący.
Pełny test Brother DCP-T436W możesz zobaczyć również w naszym materiale wideo dołączonym do tego artykułu.
A tusze do Brother DCP-T436W – zarówno oryginalne, jak i zamienniki – znajdziesz oczywiście na www.drtusz.pl.
Sprawdź też nasze pozostałe testy drukarek. Nie ograniczamy się do tabelki ze specyfikacją — sprawdzamy urządzenia w praktyce i pokazujemy również te rzeczy, których nie zawsze dowiesz się z opisu produktu.


