Header Banner
O drukarkach i drukowaniu

Epson Discproducer PP-100 – drukarka, która sama nagrywa i drukuje płyty?

Epson Discproducer PP-100 – co to właściwie jest?

Na pierwszy rzut oka Epson Discproducer PP-100 przypomina dużą drukarkę biurową. W rzeczywistości bliżej mu jednak do niewielkiej, automatycznej linii produkcyjnej.

Urządzenie potrafi samodzielnie pobrać pustą płytę, umieścić ją w nagrywarce, zapisać dane, przenieść nośnik do wbudowanej drukarki atramentowej, wykonać kolorowy nadruk i na końcu odłożyć gotową płytę.

Człowiek przygotowuje projekt, wskazuje pliki i określa liczbę kopii. Resztą zajmuje się maszyna.

Dzisiaj może brzmieć to jak rozwiązanie bardzo niszowego problemu. Trzeba jednak pamiętać, że Epson PP-100 powstał w zupełnie innych czasach.

Gdy płyty CD i DVD były wszędzie.

Epson wprowadził Discproducer PP-100 pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Model pojawił się na rynku w 2008 roku.

Streaming nie miał jeszcze dzisiejszej pozycji, chmura nie była podstawowym sposobem wymiany danych, a szybkie łącze internetowe nie było oczywistością.

Na płytach otrzymywaliśmy programy, sterowniki, dokumentację, zdjęcia, materiały szkoleniowe, muzykę i filmy.

Nagranie jednej płyty nie stanowiło większego problemu.

Ale co, jeśli trzeba było przygotować ich 50 albo 100?

Każdy nośnik należało włożyć do napędu, nagrać, wyjąć i zastąpić kolejnym. Jeżeli płyty miały wyglądać profesjonalnie, dochodziło jeszcze przygotowanie etykiety lub nadruku.

PP-100 automatyzował praktycznie cały ten proces.

Dlatego był kierowany przede wszystkim do firm, studiów fotograficznych, laboratoriów, placówek medycznych, uczelni, archiwów i innych organizacji przygotowujących większe serie fizycznych nośników.

Mały robot ukryty w drukarce.

Najbardziej charakterystycznym elementem Epson Discproducer PP-100 jest mechanizm transportujący płyty.

Urządzenie ma dwa napędy optyczne. Robot pobiera pusty nośnik z podajnika i przekłada go do jednego z nich. Po nagraniu danych przenosi płytę do sekcji drukującej, a następnie odkłada gotowy egzemplarz.

Całością steruje komputer przy pomocy oprogramowania Epson Total Disc Maker.

PP-100 obsługuje między innymi CD-R, DVD-R, DVD+R oraz wybrane nośniki dwuwarstwowe.

Prędkość zapisu CD-R sięga 40x, a DVD-R 12x.

Dużo ciekawsze od samej prędkości nagrywarki są jednak możliwości całego systemu.

100 płyt, ale nie na godzinę!

Jednym z najczęściej pojawiających się przy PP-100 parametrów jest liczba 100 płyt.

Nie oznacza ona jednak, że urządzenie potrafi przygotować 100 nośników w ciągu godziny.

To maksymalna wielkość partii w trybie seryjnym.

Według danych Epsona PP-100 może jednocześnie nagrywać i wykonywać nadruk z wydajnością do około:

  • 30 płyt CD na godzinę,
  • 15 płyt DVD na godzinę.

Przy samym drukowaniu producent deklarował do około 60 płyt na godzinę w trybie szybkim lub 40 w trybie wysokiej jakości.

W praktyce przygotowanie kompletu 100 CD zajmowałoby więc w idealnych warunkach nieco ponad trzy godziny, a 100 DVD ponad sześć godzin.

I właśnie w tym tkwiła największa zaleta PP-100.

Przez cały ten czas pracownik nie musiał ręcznie przekładać kolejnych płyt.

To również sześciokolorowa drukarka!

PP-100 nie nakleja gotowych etykiet. W urządzeniu znajduje się pełnoprawny mechanizm drukujący wykorzystujący technologię Epson Micro Piezo.

Do dyspozycji mamy sześć kolorów:

  • Cyan,
  • Light Cyan,
  • Light Magenta,
  • Magenta,
  • Yellow,
  • Black.

Dodatkowe jasne odcienie cyjanu i magenty pomagają uzyskać płynniejsze przejścia tonalne, co ma znaczenie szczególnie przy nadrukach fotograficznych.

Maksymalna rozdzielczość druku sięga 1440 dpi.

Jest jednak pewien warunek – PP-100 nie powinien drukować na dowolnej płycie.

Czym różni się płyta Inkjet Printable od zwykłej?

Do wykonywania nadruków potrzebne są nośniki oznaczone jako Inkjet Printable.

Od strony zapisywania danych nic szczególnego się nie zmienia. CD-R Printable nadal oferuje około 700 MB pojemności, a typowa płyta DVD-R Printable około 4,7 GB.

Różnica znajduje się na górnej stronie nośnika.

Zwykła płyta nie ma powierzchni przygotowanej do przyjmowania atramentu. Próba drukowania mogłaby skończyć się słabym nadrukiem, problemami z jego wysychaniem albo rozmazywaniem.

Płyta Inkjet Printable ma specjalną, najczęściej białą warstwę chłonną, na której można drukować atramentem.

Dostępne są również nośniki określane jako Wide Printable lub Full Face Printable. W ich przypadku powierzchnia przeznaczona do nadruku dochodzi znacznie bliżej otworu płyty, dzięki czemu projekt może zajmować niemal całą jej widoczną powierzchnię.

Warto jednocześnie uważać na płyty Thermal Printable. Są przeznaczone do innej technologii druku. W przypadku PP-100 szukamy oznaczenia Inkjet Printable.

Czy w 2026 roku można jeszcze kupić płyty do PP-100?

Tak.

Mimo że CD i DVD zostały w dużej mierze zastąpione przez internet, chmurę i pamięci flash, nośniki do nadruku atramentowego nadal są dostępne.

Opakowanie 50 płyt CD-R Inkjet Printable można znaleźć mniej więcej za 50–80 zł, co daje około 1–1,60 zł za nośnik.

W przypadku 50 płyt DVD-R Printable ceny wynoszą orientacyjnie około 70–100 zł, czyli mniej więcej 1,40–2 zł za sztukę.

Oznacza to, że nawet dzisiaj da się kupić 100 nowych płyt, załadować nimi Discproducer i odtworzyć pełny proces, do którego ta maszyna została zaprojektowana.

A co z tuszami do Epson PP-100?

Tutaj pojawia się jeszcze ciekawsza informacja.

Materiały eksploatacyjne do tej niemal 20-letniej konstrukcji nadal są dostępne.

PP-100 wykorzystuje sześć wkładów:

PJIC1 – Cyan
PJIC2 – Light Cyan
PJIC3 – Light Magenta
PJIC4 – Magenta
PJIC5 – Yellow
PJIC6 – Black

W kolejnych latach pojawiły się także oznaczenia z rodziny PJIC7.

W DrTusz dostępne są między innymi zamienniki tych wkładów, np. PJIC7(C)/PJIC1, PJIC7(M)/PJIC4 czy PJIC7(K)/PJIC6.

To dobra wiadomość szczególnie wtedy, gdy próbujemy przywrócić do działania stary egzemplarz Discproducera. Sam wiek urządzenia nie oznacza jeszcze konieczności poszukiwania tuszów na rynku wtórnym.

Tusze to nie wszystko – Epson PJMB100.

PP-100 ma jeszcze jeden materiał eksploatacyjny, o którym łatwo zapomnieć.

To Zestaw Konserwacyjny Oryginalny Epson PJMB100 (C13S020476).

Pełni funkcję podobną do maintenance boxa stosowanego w wielu współczesnych drukarkach atramentowych. Podczas czyszczenia głowicy i normalnej pracy urządzenia część zużytego atramentu musi zostać gdzieś odprowadzona.

Właśnie do tego służy PJMB100.

Dlatego podczas uruchamiania używanego PP-100 warto sprawdzić trzy elementy:

stan sześciu tuszów, drożność głowicy oraz stan zestawu konserwacyjnego.

Co ciekawe, PJMB100 nadal znajduje się w ofercie DrTusz.

PP-100 nie był tani!

Discproducer waży około 24 kg. Ma około 38 cm szerokości, 47 cm głębokości i 35 cm wysokości.

Nie było to więc niewielkie domowe urządzenie.

Nie była też niewielka jego cena.

Na zachowanej stronie producenta PP-100 widnieje przy kwocie 15 228,24 zł.

Trzeba jednak patrzeć na tę cenę przez pryzmat zastosowania.

Firma nie kupowała zwykłej nagrywarki za kilkanaście tysięcy złotych. Kupowała urządzenie, które przez kilka godzin mogło samodzielnie przygotowywać kolejne nośniki i zastępować człowieka wykonującego powtarzalne czynności.

Płyty zniknęły? Epson wciąż produkuje Discproducery.

Można byłoby w tym miejscu zakończyć historię stwierdzeniem, że wraz ze spadkiem popularności płyt zniknęły również takie urządzenia.

Tylko że… nie zniknęły.

Epson nadal ma serię Discproducer w swojej ofercie, a bezpośrednim rozwinięciem pomysłu PP-100 jest Epson Discproducer PP-100III.

Na pierwszy rzut oka zmiany nie wydają się rewolucyjne.

Nadal mamy dwa napędy, automatyczny mechanizm AcuGrip, sześciokolorowy druk atramentowy i możliwość przygotowania do 100 nośników w jednym zadaniu.

Największa różnica dotyczy rodzaju płyt.

Epson PP-100 a PP-100III – co się zmieniło?

Stary PP-100 obsługuje przede wszystkim CD i DVD.

PP-100III dodaje do tego Blu-ray.

Różnicę najlepiej pokazuje pojemność nośników:

  • CD – około 700 MB,
  • DVD – około 4,7 GB,
  • Blu-ray – około 25 GB w przypadku typowej płyty jednowarstwowej.

Zmienił się również interfejs. PP-100 korzysta z USB 2.0, natomiast PP-100III ma USB 3.0 SuperSpeed.

Zaskakujące jest natomiast to, jak podobna pozostała wydajność.

PP-100III nadal może przygotować do około:

  • 30 CD na godzinę,
  • 15 DVD na godzinę,
  • dodatkowo około 9 Blu-ray na godzinę.

Przy samym nadruku nowy model osiąga maksymalnie około 65 płyt na godzinę w trybie szybkim i 45 w wysokiej jakości.

Dużo większy nacisk położono natomiast na trwałość. Producent deklaruje możliwość wydłużenia okresu eksploatacji PP-100III nawet do około 75 000 płyt, a napędy oraz wkład konserwacyjny mogą być wymieniane przez użytkownika.

Ile kosztuje nowy Epson PP-100III?

Jeżeli wydawało Ci się, że współczesna wersja tak niszowego urządzenia będzie tania, mamy niespodziankę.

Według oficjalnej polskiej strony Epson PP-100III kosztuje obecnie około:

21 120 zł brutto, czyli około 17 171 zł netto.

Dlaczego ktoś miałby w 2026 roku zapłacić ponad 20 tys. zł za maszynę produkującą płyty?

Bo sposób korzystania z nośników optycznych całkowicie się zmienił.

Kto nadal używa takich urządzeń?

Dzisiaj Discproducer raczej nie służy do nagrywania kolekcji MP3.

Epson kieruje urządzenie w stronę profesjonalnej produkcji i archiwizacji danych.

Przykładem może być medycyna. Fizyczne nośniki mogą zawierać wyniki badań obrazowych, np. tomografii, rezonansu czy RTG.

Drugim obszarem jest archiwizacja.

Nośnik optyczny po zapisaniu danych można fizycznie odłączyć od komputera i infrastruktury sieciowej. W wyspecjalizowanych systemach może stanowić jedną z dodatkowych metod przechowywania informacji.

Do tego dochodzą m.in.:

  • laboratoria,
  • placówki medyczne,
  • archiwa,
  • instytucje publiczne,
  • uczelnie,
  • branża prawna,
  • systemy monitoringu,
  • studia fotograficzne i filmowe,
  • muzea.

Discproducer nie tyle więc umarł, co przeniósł się z codziennego zastosowania do bardzo konkretnej profesjonalnej niszy.

Czy nasz Epson PP-100 nadal działa?

I właśnie to chcemy sprawdzić na naszym egzemplarzu.

Mamy przed sobą urządzenie wywodzące się z technologii sprzed prawie dwóch dekad.

Najpierw trzeba sprawdzić, czy PP-100 uruchamia się bez błędów.

Następnie przyjrzymy się stanowi sześciu wkładów atramentowych i zestawu konserwacyjnego PJMB100.

Dużą niewiadomą pozostaje głowica. Jeżeli urządzenie przez kilka lat nie drukowało, zaschnięty atrament może być znacznie większym problemem niż puste wkłady.

Do tego dochodzi jeszcze oprogramowanie.

PP-100 został zaprojektowany w czasach Windowsa XP i Visty, więc interesujące będzie już samo sprawdzenie, czy uda się poprawnie uruchomić sterowniki i Epson Total Disc Maker na znacznie nowszym sprzęcie.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, następny krok będzie prosty.

Wkładamy płytę Inkjet Printable.

PP-100 ma ją sam pobrać, nagrać przygotowane przez nas dane, wykonać kolorowy nadruk i odłożyć gotowy nośnik.

Na koniec pozostanie już tylko sprawdzić płytę w zwykłym komputerze.

Ale o tym kiedy indziej.

Epson Discproducer PP-100 – relikt, który wcale nie wymarł

PP-100 jest ciekawy nie tylko dlatego, że automatycznie nagrywa i drukuje płyty.

To urządzenie świetnie pokazuje, jak wyglądały potrzeby firm kilkanaście lat temu.

Dwa napędy, sześciokolorowa drukarka atramentowa, robot przekładający nośniki i możliwość przygotowania partii 100 płyt bez ciągłego udziału pracownika.

Jeszcze ciekawsze jest jednak to, że niemal 20 lat później nadal możemy kupić odpowiednie płyty, tusze oraz zestaw konserwacyjny.

A sam Epson nie zrezygnował z tego pomysłu – współczesny PP-100III nadal realizuje dokładnie tę samą podstawową ideę, tylko korzysta z nowszych napędów, USB 3.0 i obsługuje Blu-ray.

Technologia płyt optycznych nie jest już częścią naszej codzienności.

Ale wygląda na to, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

Zapraszam też do filmu, który przygotowałem.

0 0 Głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najbardziej oceniane

Powiązane wpisy

No connected posts found.